
Rynek pet food w Europie rośnie wykładniczo. Widzisz tę szansę? Masz pomysł na preparat na stawy dla psów lub „uspokajacz” dla kotów. Jednak w momencie, gdy przechodzisz od wizji do realizacji, zderzasz się ze ścianą dokumentacji, technologii i wymagań. Nie wiesz, kto to wyprodukuje, ile to kosztuje i dlaczego Sanepid nie ma tu nic do gadania. Ten poradnik przeprowadzi Cię przez proces New Product Development (NPD) w weterynarii.
Jeśli planujesz wejście w segment pet health, musisz zrozumieć jedno: to nie jest po prostu „mniejsza wersja” suplementów dla ludzi. To odrębny ekosystem prawny i technologiczny. Błąd na etapie R&D (Research & Development) nie oznacza tutaj tylko zwrotu towaru. Oznacza ryzyko utraty zdrowia zwierzęcia i natychmiastowy koniec reputacji Twojej marki.
Jako FoodUP, na co dzień projektujemy i wdrażamy produkty, które bronią się jakością i zgodnością z prawem. Oto Twoja mapa drogowa.
Zacznijmy od fundamentów, na których wykłada się 60% początkujących inwestorów. W świetle prawa (zarówno polskiego, jak i unijnego) nie istnieje coś takiego jak „suplement diety dla psa”.
To termin potoczny, marketingowy. Używając go w oficjalnej dokumentacji lub na etykiecie w niewłaściwym kontekście, prosisz się o kłopoty.
Dlaczego to kluczowe? Ponieważ projektowanie suplementów dla zwierząt wymaga stosowania się do Prawa Paszowego, a nie Żywnościowego. Różnice są drastyczne – od dopuszczalnych limitów zanieczyszczeń, przez znakowanie, aż po procedury rejestracyjne. Jeśli pójdziesz do producenta suplementów „ludzkich”, który nie ma numeru weterynaryjnego (Alfa), Twój produkt będzie nielegalny w momencie opuszczenia taśmy produkcyjnej.
FoodUP Insight: Mieszanki paszowe są trudne do wdrożenia tylko dla tych, którzy nie wiedzą, od czego zacząć. Dla przygotowanego inwestora to system zero-jedynkowy: albo spełniasz normy, albo nie istniejesz na rynku.
W FoodUP często słyszymy: „Zróbmy to samo co dla ludzi, tylko w mniejszej dawce”. To najkrótsza droga do katastrofy. Fizjologia psa czy kota różni się od ludzkiej diametralnie. Substancje bezpieczne dla nas, mogą być śmiertelne dla zwierząt domowych.
Ksylitol to świetny zamiennik cukru w produktach dla ludzi – chroni zęby, ma niski indeks glikemiczny. Jednak u psa powoduje gwałtowny wyrzut insuliny, prowadzący do hipoglikemii i nieodwracalnego uszkodzenia wątroby.
Podczas procesu R&D w branży pet food, bezwzględnie eliminujemy składniki modne, ale ryzykowne:
Opieramy się na wytycznych FEDIAF (Europejska Federacja Przemysłu Żywieniowego dla Zwierząt Domowych) oraz NRC (National Research Council), a nie na blogach lifestylowych.
Produkcja kontraktowa suplementów dla zwierząt (Private Label) to sztuka kompromisu między tym, co skuteczne, a tym, co zwierzę zechce zjeść.
W FoodUP dzielimy proces decyzyjny na trzy obszary:
Rada: Nie projektuj produktu w próżni. Jeśli celujesz w rynek premium, musisz zapewnić „user experience” – czyli łatwość podania preparatu przez właściciela.
Wdrożenie produktu weterynaryjnego wymaga żelaznej dokumentacji. Tu nie ma miejsca na improwizację. Twoim fundamentem prawnym jest Rozporządzenie (WE) nr 767/2009 Link do eur-lex.europa.eu w sprawie wprowadzania na rynek i stosowania pasz.
W FoodUP wychodzimy z założenia, że biznes w branży pet food musi być etyczny. Zwierzę nie powie Ci, że po Twoim suplemencie boli je brzuch.
Dlatego wdrożyliśmy autorski standard „Receptury dla przyjaciół”:
Ramka Eksperta FoodUp:
"Tworzymy tylko takie produkty, które bez wahania podalibyśmy własnym psom i kotom. Analizujemy rynek i widzimy w nim ogromne luki – brakuje preparatów o czystych składach, opartych na standaryzowanych ekstraktach. Jednocześnie wiemy, że sam produkt to za mało. Taki biznes wymaga szerokich szkoleń sprzedażowych i bardzo świadomego marketingu. My dostarczamy technologię i prawo, ale też strategię, jak to sprzedać."
Wejście na rynek suplementów dla zwierząt to inwestycja, która może przynieść wysokie ROI, pod warunkiem, że jest oparta na twardych danych, a nie na intuicji. Mieszanki paszowe uzupełniające to kategoria regulowana, wymagająca precyzji aptecznej i wiedzy prawniczej.
Nie ryzykuj zdrowiem zwierząt ani reputacją swojej nowej marki. Skonsultuj swój pomysł z technologami, którzy rozumieją ten rynek od podszewki.
Twój następny krok:
Masz pomysł na produkt, ale boisz się gąszczu przepisów? Potrzebujesz partnera, który poprowadzi Cię przez proces produkcji kontraktowej?
👉 [Umów bezpłatną konsultację wstępną w sprawie strategii i prawa]
1. Czy mogę produkować suplementy dla zwierząt w domu?
Absolutnie nie. Produkcja mieszanek paszowych wymaga zatwierdzonego zakładu, spełniającego wymogi sanitarne i weterynaryjne, wdrożonego systemu HACCP oraz nadzoru Powiatowego Lekarza Weterynarii. Rozwiązaniem jest produkcja kontraktowa (CDMO) w certyfikowanym zakładzie.
2. Ile kosztuje wprowadzenie własnej marki suplementów dla zwierząt?
Koszty są zmienne i zależą od skali (MOQ – minimalne zamówienie), skomplikowania receptury i formy produktu. Należy liczyć się z kosztami opracowania receptury (R&D), zakupu surowców, produkcji, badań laboratoryjnych oraz opakowań. FoodUP pomaga oszacować te koszty na etapie wstępnej konsultacji, tworząc realny biznesplan.
3. Czy muszę rejestrować każdy produkt w urzędzie?
W branży paszowej kluczowa jest rejestracja podmiotu (firmy) u Powiatowego Lekarza Weterynarii, co nadaje numer weterynaryjny. Same receptury nie podlegają procesowi „rejestracji” jak leki, ale muszą być dostępne do wglądu podczas kontroli i muszą być zgodne z Katalogiem Materiałów Paszowych oraz Rejestrem Dodatków Paszowych UE.
O AUTORZE:
Maciej Jaskólski, mgr farm.
Farmaceuta z ponad 12-letnim stażem, specjalizujący się w styku prawa, R&D i biznesu w branży Life Science. Założyciel FoodUP Consulting. Jako ekspert od wdrożeń produktów regulowanych, pomaga inwestorom bezpiecznie nawigować między wymaganiami Głównego Inspektoratu Weterynarii a realiami produkcji kontraktowej.
W swoich projektach dla branży pet food łączy rygorystyczne podejście farmaceutyczne z miłością do zwierząt, bezlitośnie eliminując z receptur składniki, które są tylko chwytem marketingowym.
Jego cel jest prosty: Twój produkt ma działać, być bezpieczny i zarabiać – w tej kolejności.
Checklisty etykiet i oświadczeń zdrowotnych – jak nie stracić tygodni na poprawki