Jak sprawdzić etykietę paszy przed drukiem? Poznaj 12 punktów audytu: skład, dodatki, dawkowanie, claims i zgodność komunikacji produktu.

Weryfikacja etykiety paszy nie powinna zaczynać się od poprawiania przecinków w PDF. Najpierw trzeba sprawdzić, czy produkt jest prawidłowo sklasyfikowany, czy jego składniki są legalne i czy sposób deklaracji odpowiada rzeczywistej recepturze.
Dopiero później ma sens ocena warstwy językowej i graficznej.
To szczególnie ważne przy mieszankach paszowych uzupełniających dla psów i kotów, gdzie granica między produktem żywieniowym, dodatkiem paszowym i komunikacją o charakterze leczniczym bywa cienka.
Jeżeli dopiero tworzysz markę, a nie sprawdzasz gotowego projektu, zobacz także: Własna marka suplementów dla zwierząt - od pomysłu do półki.
Jeżeli potrzebujesz omówienia wymaganych informacji, przeczytaj także: Znakowanie pasz: etykieta mieszanki uzupełniającej.
Bo etykieta jest końcowym odbiciem wcześniejszych decyzji.
Jeżeli receptura zawiera składnik błędnie potraktowany jako materiał paszowy, to nawet perfekcyjnie zaprojektowana etykieta będzie oparta na błędnym założeniu.
Jeżeli użyto dodatku poza warunkami jego autoryzacji, zmiana słowa na froncie nie rozwiąże problemu.
Jeżeli claim nie ma pokrycia w dawce i dokumentacji, sam zwrot „wspiera” nie uczyni go bezpiecznym.
Dlatego profesjonalny audyt etykiety powinien obejmować co najmniej poniższe 12 kroków.
Najpierw odpowiedz na pytanie: czym produkt jest w świetle prawa?
Dla wielu produktów sprzedawanych konsumentom jako „suplement dla psa” rzeczywistą kategorią będzie mieszanka paszowa uzupełniająca.
Klasyfikacja determinuje później:
Bez tej decyzji dalsza weryfikacja jest w dużej mierze pozorna.
Każdy komponent receptury powinien mieć ustalony status prawny.
W praktyce trzeba odpowiedzieć m.in. na pytania:
Szczególną uwagę warto poświęcić ekstraktom roślinnym, preparatom mineralnym, witaminowym, mikrobiologicznym i surowcom brandowanym.
Dla materiałów paszowych zweryfikuj nazwę, proces technologiczny i zgodność z dokumentacją.
Katalog Materiałów Paszowych jest ważnym punktem odniesienia, ale nie należy traktować go po prostu jako zamkniętej listy wszystkich materiałów, które mogą występować na rynku.
Jeżeli używasz nazwy przewidzianej w Katalogu, materiał musi odpowiadać właściwej charakterystyce.
Jeżeli materiał nie znajduje się w Katalogu, może być konieczna analiza jego statusu i obowiązków wynikających z unijnego rejestru materiałów paszowych.
Tutaj nie wystarczy informacja „witamina”, „probiotyk” albo „aromat”.
Trzeba sprawdzić konkretną autoryzację dodatku w rejestrze UE, w tym:
Rozporządzenie (WE) nr 1831/2003 ustanawia system autoryzacji dodatków paszowych. Użycie substancji o funkcji dodatku poza tym systemem może zasadniczo zmienić profil ryzyka całego produktu.
Marketingowa nazwa handlowa może być kreatywna, ale nie może zastępować obowiązkowego określenia rodzaju paszy.
Sprawdź też, czy nazwa nie sugeruje właściwości, których produkt nie może legalnie komunikować.
Nazwa typu „Joint Therapy”, „Anti-inflammatory Formula” czy „Urinary Infection Control” może rodzić problem niezależnie od tego, co napisano drobnym drukiem na odwrocie.
Wykaz materiałów paszowych powinien odzwierciedlać recepturę.
Podczas audytu warto porównać:
Jeżeli składnik jest szczególnie podkreślany słowami, obrazem lub grafiką, sprawdź obowiązek zadeklarowania jego udziału procentowego.
To częsty błąd przy frontach typu „z łososiem”, „z kurkumą”, „z kolagenem”.
FoodUP może zweryfikować projekt razem z recepturą i dokumentacją surowców. Dzięki temu ocena obejmuje nie tylko widoczny tekst, ale również legalność konstrukcji, na której etykieta się opiera.
Kontakt: team@foodup.com.pl
Jeżeli jesteś jeszcze przed wyborem modelu produktu, przeczytaj też: Private label, white label czy własna receptura?
Ta sekcja powinna zostać wygenerowana na podstawie rzeczywiście użytych dodatków i warunków ich autoryzacji, a nie według wzoru z poprzedniej etykiety.
Dla pet food szczegółowe zasady deklaracji znajdują się w Załączniku VII do Rozporządzenia 767/2009.
Sprawdź w szczególności, czy:
Dla mieszanek paszowych uzupełniających dla psów i kotów trzeba zweryfikować właściwy zestaw obowiązkowych deklaracji z Załącznika VII.
Najczęściej obejmuje on:
Nie każdy produkt ma jednak identyczny zestaw wymogów. Mieszanka mineralna podlega innym zasadom niż typowy proszek funkcjonalny.
Trzeba też sprawdzić obowiązek deklaracji wilgotności z Załącznika I oraz szczególne wymagania dla danego rodzaju paszy.
Warto również upewnić się, że deklarowane wartości odpowiadają wynikom badań i tolerancjom przewidzianym w Rozporządzeniu 767/2009.
To jeden z najbardziej niedocenianych elementów etykiety.
Instrukcja powinna umożliwiać prawidłowe i bezpieczne użycie produktu. Przy wysokich poziomach dodatków musi zapobiegać przekroczeniu ich dopuszczalnej zawartości w całej dziennej dawce pokarmowej.
Załącznik II do Rozporządzenia 767/2009 wskazuje sposób konstruowania instrukcji dla mieszanek uzupełniających zawierających dodatki powyżej maksymalnego poziomu ustalonego dla paszy pełnoporcjowej.
Dlatego audyt powinien porównywać dawkowanie z recepturą matematycznie, a nie tylko oceniać jego brzmienie.
Claim to nie tylko zdanie „wspiera stawy”.
Claim może wynikać z:
Art. 13 rozporządzenia (WE) nr 767/2009 dopuszcza określone oświadczenia, ale wymaga ich obiektywności, weryfikowalności i naukowego uzasadnienia.
Jednocześnie zakazane jest przypisywanie paszy działania zapobiegającego, leczącego lub wyleczającego chorobę, poza wyjątkami przewidzianymi prawem.
Najważniejsze: słowo „wspiera” nie jest automatycznym certyfikatem legalności.
Audyt powinien objąć między innymi:
Te elementy bywają bagatelizowane, bo nie „sprzedają” produktu. Podczas kontroli są jednak łatwe do sprawdzenia i dlatego stanowią klasyczny obszar niezgodności.
Na końcu porównaj projekt opakowania z:
Prawo dotyczące prezentacji i claims nie kończy się na fizycznym opakowaniu.
Jeżeli na etykiecie usuniesz claim terapeutyczny, ale pozostawisz go na karcie produktu obok przycisku „Kup”, ryzyko nie znika.
Warto oczekiwać czegoś więcej niż pliku z czerwonymi komentarzami.
Praktyczny raport powinien wskazywać:
Niezgodność
Co jest nieprawidłowe lub nieudokumentowane.
Poziom ryzyka
Czy jest to błąd krytyczny, istotny czy raczej korekta techniczna.
Podstawa oceny
Konkretny przepis, warunek autoryzacji albo wytyczna branżowa.
Propozycja działania
Co trzeba zmienić, zweryfikować albo uzyskać od dostawcy.
Status otwartych danych
Czego nie da się zatwierdzić bez dodatkowego CoA, specyfikacji lub dokumentacji.
To pozwala traktować audyt jako narzędzie decyzyjne, a nie korektę copywritingu.
Najlepiej w kilku punktach projektu.
Etap 1 - receptura
Klasyfikacja składników i dodatków.
Etap 2 - treść regulacyjna
Przygotowanie wymaganych deklaracji i claims.
Etap 3 - projekt graficzny
Kontrola czy informacje nie zostały zgubione albo zniekształcone przez layout.
Etap 4 - final proof
Ostateczny sign-off przed drukiem.
Im później wykrywany jest problem, tym droższa staje się jego naprawa.
Można wykonać ograniczoną ocenę tekstu i elementów formalnych, ale nie będzie to pełna weryfikacja. Bez receptury trudno potwierdzić m.in. kolejność składu, poprawność deklaracji dodatków, dawkowanie czy prawdziwość claims.
Nie zawsze. CoA pomaga potwierdzić wybrane parametry analityczne, ale nie zastępuje specyfikacji i dokumentacji regulacyjnej poszczególnych składników.
Organizacja powinna mieć wyznaczoną osobę lub funkcję odpowiedzialną za finalny regulatory/compliance sign-off. Zakres odpowiedzialności zależy od modelu biznesowego, ale podmiot odpowiedzialny za etykietowanie zgodnie z Rozporządzeniem 767/2009 musi zapewnić poprawność informacji.
Podstawowe przepisy są unijne, ale wejście na konkretny rynek wymaga m.in. właściwego języka oraz uwzględnienia krajowego nadzoru i praktyki. Nie należy zakładać, że plik przygotowany wyłącznie dla Polski można bez zmian skopiować na każdy rynek.
Checklisty etykiet i oświadczeń zdrowotnych – jak nie stracić tygodni na poprawki